Promocja!

Szaleństwo katalogowania, U. Eco

129,00  122,55 

wyd.Rebis

rok wydania 2016

stron 408

oprawa twarda

1 w magazynie

Opis

W Iliadzie Homera odnaleźć można dwie metody przedstawiania rzeczy. Z pierwszą mamy do czynienia w opisie tarczy Achillesa: jest to forma pełna i zamknięta, w której Wulkan przedstawił wszystko to, co wiedział i co nam jest wiadome o mieście, okalającej go wsi, o wojnach i rytuałach w czas pokoju. Druga pojawia się, gdy poeta nie umie wypowiedzieć, ilu jest wojowników Achajów, ani też podać wszystkich ich imion: wzywa na pomoc muzy, ale w końcu musi się ograniczyć do tak zwanego katalogu okrętów, który, choć ogromny, nie może być kompletny i zakłada pewien rodzaj i tak dalej. Ten drugi sposób przedstawiania rzeczy nazywa się listą bądź wykazem. Są listy zamknięte, które mają cel praktyczny, jak lista wszystkich książek w danej bibliotece. Są jednak i inne, próbujące sugerować wielkości nieprzebrane, które pozwalają nam poczuć zawrót głowy w spotkaniu z nieskończonością.

Książka ta wraz z zamieszczoną w niej antologią pokazuje, jak nieskończenie bogata w listy jest historia literatury wszystkich czasów – od Hezjoda po Joyce’a, od Ezechiela po Gaddę. Często są to wykazy spisane z upodobania do wyliczeń, dla śpiewności wykazu lub nawet dla oszałamiającej przyjemności łączenia elementów niemających ze sobą szczególnego związku, jak to jest w przypadku tak zwanych enumeracji chaotycznych.